sobota, 23 grudnia 2017

"Cicha noc" recenzja #9

Reżyserski debiut Piotra Domalewskiego miał już co prawda premierę miesiąc temu, ale dopiero teraz udało mi się go złapać w kinie. I bardzo dobrze ponieważ "Cicha noc" to zdecydowanie jeden z lepszych polskich filmów ostatnich lat. Przykułem już waszą uwagę? Bardzo dobrze. Zapraszam do recenzji!


Głównym bohaterem filmu jest grany przez Dawida Ogrodnika, Adam. Przyszły ojciec, pracujący za granicą, wracający do rodzinnego domu na wsi, na święta. Jednak jego prawdziwym celem jest zrobienie nagrania starego domu jego dziadka i wysłania go zagranicznemu kupcowi. Z tych pieniędzy Adam chce założyć firmę w Holandii. Zanim jednak do tego dojdzie musi przekonać swoje rodzeństwo i ojca.


Od momentu pojawienia się Adama w domu narracja prowadzona jest bardzo powoli, niemal, że w czasie rzeczywistym. Akcja dzieje się albo w rodzinnym domu, albo w najbliższej okolicy. To co najbardziej rzuca się w oczy podczas oglądania to jest ta autentyczność polskiej wsi. Czy to w dialogach czy w sposobie kręcenia czujemy, że Piotr Domalewski wie, jak wyglądają realia. Dialogi są tutaj napisane fantastycznie, dosłownie każda linijka tekstu jest nam skądś znana i pasuje do całości. Sama historia prowadzona jest właśnie przez dialog i budowanie relacji między bohaterami czy to w szerokim gronie przy wigilijnym stole czy to na samotnych rozmówkach przy papierosie. W międzyczasie poznajemy przeszłość bohaterów, powody ich, dla których ich relacje nie należą do najcieplejszych. W całej tej autentyczności niewątpliwie kluczowym elementem oprócz dialogów, jest aktorstwo. Dosłownie każda postać odegrana jest tak, jak odegrana być powinna. Najbardziej błyszczą tutaj Dawid Ogrodnik, jako Adam oraz Arkadiusz Jakubik jako jego ojciec. Aktorstwo w połączeniu z fantastycznymi dialogami daje nam znany już skądś obraz, w ramach którego dzieje się jednak trochę inna historia. 

  

Realizacyjnie film stoi na naprawdę wysokim poziomie. Zdjęcia same w sobie są naprawdę ładne, im bliżej końca tym właściwie lepsze, ale najciekawszym zabiegiem było użycie kamery należącej do Adama i wykorzystanie jej. Część filmu jest nakręcona, jakby nie było przez bohaterów co dodaje oryginalności i interesującej perspektywy. Warto też wspomnieć coś co powinno być kwestią oczywistą, ale w polskim kinie niekoniecznie jest, czyli udźwiękowienie, któremu naprawdę nie można nic zarzucić. Jeśli chodzi o reżyserie samą w sobie to pod koniec pojawia się jedna scena z montażem równoległym, która jest po prostu przecudowna. Nie mogę powiedzieć o niej dużo więcej ponieważ wiąże się ona z dużym spoilerem. Kiedy już zapada zmrok to w grę wchodzi wtedy głównie bardzo kontrastowe, żółto- pomarańczowe oświetlenie z lamp i buduje to cudowną, pełną niepokoju atmosferę. Pod względem wykonania "Cicha noc" to naprawdę ciekawy i umiejętnie stworzony film. Tym większe brawa dla Piotra Domalewskiego, dla którego jest to debiut. 


Podsumowując... "Cicha noc" to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat, debiut reżysera, na którego następne filmy już czekam i obraz... "Cicha noc" to przede wszystkim autentyczny obraz, którego elementy znamy, ale mimo wszystko zaskakuje nas on po raz kolejny. Prawdopodobnie każdy z nas może odnaleźć w tej rodzinie człowieka, w którym rozpozna swojego członka rodziny, znajomego czy sąsiada. Trzeba tylko zebrać się do kina i poszukać...


Ocena: 8/10



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz